Czy na OZE da się zarobić? Oczywiście!

Czy na OZE da się zarobić? Oczywiście!

Sejmowa poprawka do ustawy o odnawialnych źródłach energii wprowadziła zmiany rewolucyjne, na których skorzystają prosumenci. Gdy wejdzie w życie, użytkownicy instalacji fotowoltaicznych lub wiatraków będą mogli nie tylko oszczędzać na prądzie, ale też na nim zarabiać.

Wprowadzona przez PSL zmiana w ustawie (której sprzeciwiał się rząd i senatorowie, ale posłowie ją obronili) zakłada, że każdy, kto produkuje prąd na własne potrzeby, będzie mógł sprzedawać do sieci jego nadwyżki. Ustalona urzędowo cena odkupu jest w istocie rewolucyjna. Dla małych instalacji (do 3 kW) ma to być 75 gr za 1 kWh przez 15 lat.

Na zmianach w prawie skorzystają nie tylko aktualni prosumenci, ale wszyscy, którzy uruchomią instalacje po 1 stycznia przyszłego roku, bo od tego dnia zmiany w prawie mają wejść w życie.

Oczywiście zanim zaczniemy zarabiać na wyprodukowanym przez siebie prądzie, najpierw trzeba wybrać instalację OZE. W tym wypadku warto zajrzeć do map pogody i sprawdzić, czy w naszej okolicy silniej wieje przez cały rok, czy też mieści się w obszarze większego nasłonecznienia. Warto też pamiętać, że montaż wiatraka zawsze będzie kilkanaście procent droższy od instalacji fotowoltaicznej.

Ostateczny koszt instalacji OZE będzie też zależał od oczekiwanego zużycia prądu, typu budynku, jak również wybranych materiałów (np. ogniwa wyższej jakości o lepszej sprawności będą droższe). Oczywiście na samym montażu instalacji (koszt rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu złotych) można sporo zaoszczędzić dzięki samorządowym i regionalnym dotacjom lub preferencyjnym kredytom.

Jasnym jest, że nie będzie możliwie sprzedanie całego wyprodukowanego prądu do sieci, bowiem część będzie zużywana na bieżąco. Ale nawet na samych nadwyżkach można uzyskać spory przychód. Będzie on na tyle duży, że koszt budowy instalacji OZE zwróci się (zależnie do jej rozmiarów i stopnia zapotrzebowania na energię przez gospodarstwo domowe) w ciągu od 5 do 9 lat. Później zaś sprzedaż nadwyżek prądu będzie oznaczać czysty zysk.

Ten pojawi się jednak znacznie prędzej, bowiem spadną znacząco rachunki za energię pobieraną tradycyjnie z sieci, a będzie to obniżka znacząca, bo sięgająca nawet kilkudziesięciu procent.

O pozytywnym wpływie na środowisko naturalne nie ma nawet co wspominać, bo jest kwestią oczywistą.

Nie więc co ukrywać, że inwestycja w instalację OZE niesie za sobą olbrzymie korzyści.