Ustawa o OZE zmobilizuje prywatnych inwestorów

Ustawa o OZE zmobilizuje prywatnych inwestorów

Wejście w życie Ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii to doskonała wiadomość z punktu widzenia całej polskiej gospodarki. Preferencyjne warunki odsprzedaży nadwyżek czystej energii do sieci przesyłowej (tzw. poprawka prosumencka) i wsparcie w budowie mikroinstalacji powinny sprawić, że prywatni inwestorzy (zarówno osoby fizyczne, jak i podmioty gospodarcze) szerzej zainteresują się fotowoltaiką i energią wiatrową.

„Zielona” energia elektryczna jest „konikiem” Unii Europejskiej. Jej rozwój pozwoli na zdywersyfikowanie źródeł powstawania prądu, co zwiększy bezpieczeństwo energetyczne państw Wspólnoty, wpłynie pozytywnie na środowisko naturalne oraz oznaczać będzie rozszerzanie się sektora prosumenckiego. Polska ustawa o OZE jest pod tym względem bardzo korzystna dla prosumentów, bowiem posiadacze małych instalacji (do 10 kW) otrzymają możliwość odsprzedaży nadwyżek wyprodukowanego prądu do sieci na preferencyjnych warunkach (gwarantowane stawki, wyższe od rynkowych). Niepokój mogą budzić plany Ministerstwa Gospodarki, które chce mocno ograniczyć poprawki prosumenckie (zgłosili je posłowie PSL, wbrew stanowisku rządu).

Eksperci prognozują, że ustawa o odnawialnych źródłach energii – jeżeli po jej wejściu w życie nie zostanie drastycznie zmieniona zapowiadanymi nowelizacjami – może w olbrzymim stopniu przyczynić się do rozpropagowania przydomowej formy produkcji prądu i zmobilizować prywatnych inwestorów do zainteresowania się fotowoltaiką i mikroinstalacjami wiatrowymi.

Potencjalni prosumenci zwrócą zapewne uwagę na szereg korzyści, które da im posiadanie własnej instalacji produkującej prąd, przy czym zyski płynące z odsprzedaży nadwyżek są zaledwie jedną z nich, wcale zresztą nie najważniejszą. Pomijając oczywisty aspekt ekologiczny (zmniejszenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery, niski poziom hałasu), warto zwrócić uwagę na najistotniejszą kwestię ekonomiczną – niższe rachunki za życie energii elektrycznej. Konsumowana będzie tylko ta, której nie jest w stanie zapewnić własne źródło, a tym samym zapłacimy za nią ułamek zwyczajowej kwoty. A jeśli wybierzemy taryfę dostosowaną do okresu, gdy zużywamy najwięcej prądu – wówczas zaoszczędzimy jeszcze więcej. Instalacja fotowoltaiczna jest bezobsługowa (przynajmniej na okres ćwierćwiecza) i objęta co najmniej pięcioletnią gwarancją – eliminuje to konieczność częstych napraw i przeglądów, czyli stanowi kolejną korzyść dla prosumenta.

Szacunki ekspertów wskazują, że powyższe czynniki mogą rocznie skłonić nawet 50 tys. polskich gospodarstw domowych do zamontowania instalacji OZE.