W Niemczech płacą za korzystanie z zielonej energii

W Niemczech płacą za korzystanie z zielonej energii

Na początku maja nastąpił przełom w wytwarzaniu zielonej energii na terenie Niemiec. Dzięki rekordowej produkcji, ceny energii elektrycznej były przez pewien czas ujemne. To spore osiągnięcie z dziedziny OZE nie tylko na skalę europejską, lecz także na skalę światową.


Niebywałą sytuację, w której to operator płaci odbiorcom za zużywanie energii elektrycznej, Niemcy zawdzięczają przede wszystkim rekordowej produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. W największym stopniu przyczyniły się do tego dobre warunki pogodowe – tego dnia było słonecznie, ale przy tym bardzo wietrznie. Łączna moc instalacji OZE na terenie kraju wyniosła 55 GW, przy jednoczesnym poborze z sieci 63 GW. Oznacza to, że aż 87% energii elektrycznej stanowiła zielona energia, pochodząca ze źródeł odnawialnych. To niesamowity postęp, biorąc pod uwagę zeszłoroczne wyniki – jedynie 33% energii pochodziło z OZE. Analitycy zapowiadają, że dzięki inwestycjom w źródła odnawialne udział zielonej energii w miksie energetycznym nie tylko nie ustanie, ale też będzie cały czas wzrastał.

Generowanie tak dużej nadwyżki energii było niemałym sprawdzianem elastyczności systemu energetycznego Niemiec, który niestety zakończył się dość niepomyślnie. Okazało się, iż sieć elektroenergetyczna jest zbyt sztywna, by móc odpowiednio reagować na takie zwyżki energii. Choć można było wyłączyć elektrownie gazowe to niestety węglowe i nuklearne musiały pracować cały czas, co generowało energię w nadmiarze. Tym sposobem producenci energii musieli płacić operatorom za przyjęcie ich energii do sieci, a odbiorcy zarabiali dzięki jej zużywaniu.